Arpokrat ma siedzibę prawną w Szwajcarii i prowadzi sieć przekaźników w niezależnych jurysdykcjach, na sprzęcie zaprojektowanym tak, by opierać się fizycznej kompromitacji — a nie tylko atakom zdalnym. Ta strona pokazuje, jak jest zbudowana, abyś nie musiał wierzyć nam na słowo.
Nasze serwery są celowo głupie. Nigdy nie dowiadują się, kto z kim rozmawia — a resztę zapominają.
Infrastruktura Arpokrat nie działa na żadnej z głównych amerykańskich platform chmurowych — ani Amazon Web Services, ani Google Cloud, ani Microsoft Azure, ani Cloudflare — ani na innych. To celowy wybór architektoniczny o konkretnej konsekwencji prawnej: nakaz w trybie amerykańskiego CLOUD Act działa poprzez zmuszenie dostawcy z siedzibą w USA do wydania kontrolowanych przez niego danych, a Arpokrat nie prowadzi u takich dostawców żadnej infrastruktury, do której taki nakaz mógłby dosięgnąć. Te cztery firmy to po prostu najbardziej znane przykłady — to samo rozumowanie wyklucza każdego dostawcę podlegającego jurysdykcji USA.
Nie znasz CLOUD Act?
To, gdzie firma ma siedzibę, decyduje o tym, które rządy mogą ją przymusić. Szwajcarię wybraliśmy świadomie.
Nasz podmiot prawny ma siedzibę w Zug, w ramach tego samego ekosystemu Crypto Valley, który uczynił ten kanton domem dla projektów kryptograficznych i zdecentralizowanych. Nasze publiczne serwery WWW pracują w Genewie, w certyfikowanych centrach danych klasy Tier III+ z certyfikatem ISO, i podlegają rygorystycznej szwajcarskiej Federalnej ustawie o ochronie danych (FADP).
Szyfrowanie chroni dane w tranzycie. Ale przekaźnik to fizyczna maszyna w szafie serwerowej — więc projektujemy również na dzień, w którym ktoś uzyska do niej fizyczny dostęp.
Wiadomości oczekujące na dostarczenie żyją wyłącznie w ulotnej pamięci RAM, nigdy na dysku. Swap jest wyłączony, więc system nie może wyładować tej pamięci do przechowywania — a to właśnie sprawia, że zasada „tylko RAM” naprawdę działa.
Ponieważ oczekujące dane żyją wyłącznie w RAM, odcięcie zasilania kasuje je natychmiast. Przekaźnik zbadany po wyłączeniu nie zawiera na dysku żadnej treści wiadomości.
Dostęp administracyjny jest ograniczony do dwóch osób — redundancja, gdyby jedna była niedostępna, bez poszerzania powierzchni ataku.
Manifesty wydań ArpokratOS, Messengera i instalatora webowego są podpisywane na dedykowanej, odizolowanej (air-gap) maszynie z Qubes OS, która nigdy nie miała styczności z internetem — i nigdy nie będzie miała. Klucze podpisujące nigdy nie trafiają na urządzenie podłączone do sieci.
Przekaźniki w krajach o silnym prawie ochrony prywatności, niezależnych od głównych sojuszy wywiadowczych — żadna pojedyncza jurysdykcja nie kontroluje sieci.
To głębsze źródło stojące za tym, co podsumowuje strona Messengera.
Nasz Warrant Canary jest aktualizowany i podpisywany PGP w regularnym harmonogramie. Dopóki się pojawia, nie otrzymaliśmy żadnego tajnego nakazu, o którym nie moglibyśmy Ci powiedzieć.
Zobacz Warrant Canary Przeczytaj kodKażdy wpis kanarka jest podpisany PGP — możesz samodzielnie zweryfikować podpis.
Zobacz, co to oznacza dla Twoich wiadomości, na stronie Messengera
.
Prowadzisz komunikację dla organizacji? Poznaj Enterprise
.